Siła to blondynka!

Nie jest prosto być kobietą.

Czegokolwiek nie próbowaliby nam wmówić biali, zamożni mężczyźni w średnim wieku, tak właśnie jest. Bycie kobietą to cholernie trudna sprawa. A jeśli zupełnym przypadkiem jesteś do tego blondynką, to wtedy, moja droga, masz po prostu przechlapane.

Możesz mieć na swoim koncie doktorat z chemii stosowanej, prawo jazdy na ciężarówkę i PzKpfw, władać biegle pięcioma językami i czytywać Szekspira w oryginale, ale i tak znajdzie się ktoś, kto podsumuje Cię szyderczym uśmiechem.

Continue reading

Za co nie lubisz swojej teściowej?

Telefon nie przestawał dzwonić. Mam taki układ z uczestnikami zajęć teatralnych, które prowadzę, że podczas warsztatów nie korzystamy ze smartfonów. W efekcie oznacza to tyle, że nie używam ich ja, bo średnia wieku na zajęciach wynosi dziesięć lat, oczywiście wliczając w nią moje dwadzieścia siedem i pół. No ale telefon nie przestawał dzwonić. Wibracje w mojej torebce wydawały się nasilać z każdym kolejnym sygnałem, choć nie przypominam sobie, żebym ustawiała taką opcję. Cichaczem wyjęłam telefon z tylnej kieszonki i spojrzałam na ekran. Mama M. Teściowa w sensie.

Continue reading

Najsłodsze błędy językowe

Tak, tak, doskonale wiemy, jak ważne są dla Ciebie błędy językowe. Że za każdym razem, kiedy ktoś mówi włanczać, gdzieś na świecie ginie mała panda albo bezbronna puchata sówka, chociaż tak naprawdę najbardziej dostało się Bogu ducha winnym nosorożcom. Wiemy, że bynajmniej jest zaprzeczeniem i pod żadnym warunkiem nie powinniśmy używać go jako synonimu przynajmniej. Że nie bardzo można cofać się gdzie indziej niż do tyłu, a jeśli chodzi o spadanie – zazwyczaj spadamy właśnie w dół, więc nie ma potrzeby tego dopowiadać. O ile oczywiście nie bierzesz udziału w locie parabolicznym.

Continue reading

zazdrość zawiść

Najgorsze spośród uczuć

Z okna mojej pracy mam widok na urocze podwórze, którego właściciele chyba lubią ptaki. A już na pewno lubią jajka, bo po owym podwórzu, zawsze kiedy temperatura przekracza siedem stopni Celsjusza, drepcze stado kurek.

Chciałabym napisać, że to niemieckie fawerole, których piórka przypominają bransoletki noszone na łydkach albo jeszcze lepiej – kury jedwabiste, bo wyglądają jak najprawdziwsza ptasia odmiana alpaki. Niestety. Kurki drepczące po podwórku to najbardziej powszechna odmiana na całym świecie, ot zwykłe rdzawobrązowe karmazyny, których pełno na każdej grzędzie.

Continue reading

3 absolutnie genialne seriale dla dzieci i młodzieży, które najprawdopodobniej przeoczyłeś!

Zdradzę Wam sekret. Niewiele rzeczy na świecie sprawia mi tak wielką radość, jak oglądanie bajek. W efekcie zdarza mi się przeoczyć ważną premierę filmową, ale jeśli chodzi o animacje – jestem na bieżąco od 1996 roku, kiedy to w moim domu pojawił się odtwarzacz VHS. Za Pocahontas (no dobra, za Johna Smitha) i 101 dalmatyńczyków (no dobra, za Cruellę de Mon) poprzysięgłam wytwórni Disneya miłość, wierność i piątkowe wieczory. Dopóki kablówka nas nie rozdzieli.

Continue reading

Wyszłabyś za ślusarza?

– Chyba oszalałaś! – bulwers w jej głosie osiągnął w tym momencie jakieś sto dwa i pół na dziesięć. Jej twarz poczerwieniała ze złości, a bujne loki wydawały się rozprostować pod naciskiem dezaprobaty.

– Miałabym się umówić z TAK-SÓW-KA-RZEM? – zapytała z odrazą, akcentując dobitnie każdą z czterech sylab.

Continue reading

Dokąd tuptasz?

Rozmowa się kleiła. Zresztą, nie miała powodów, żeby się nie kleić. W przedostatni weekend sierpnia klei się dosłownie wszystko.

Rozmowa się kleiła. Chyba tylko dlatego tak sprawnie przebrnęliśmy przez bezpieczną wymianę zdań na temat polityki prorodzinnej (o której obydwoje nie mieliśmy pojęcia) i lata w mieście (o którym, po trzech tygodniach bezwzględnych upałów, kolejny rok z rzędu wiedzieliśmy już wszystko). Mogliśmy po prostu dopić piwo i wyjść.

Continue reading

Jesteś piękna!

Wyobraź sobie świat, w którym jedyne psy, jakie człapią po ziemi to charty angielskie. Co prawda białe, pręgowane, podpalane, w tricolorze, czarne, łaciate, śniade i wilczaste, ale jednak wciąż charty. Charty na każdej wystawie. Charty w każdym skwerze. Charty w każdej hodowli i każdej pseudohodowli. Schroniska przepełnione chartami, które okazały się nietrafionym prezentem świątecznym. Charty na każdej okładce magazynu Mój Pies, na którą beznamiętnie zerkasz, gotowy do sprintu pod kasę numer cztery. Domy mody wypuszczają coraz to większe rozmiary torebek, żeby każda celebrytka mogła zmieścić do niej swojego charta.

Continue reading

Horror w adidasach

– A Ty, jak się czujesz? – jest to jedyne pytanie, jakie przychodzi mi do głowy podczas rozmowy z ciężarną, dlatego nadużywam go przy okazji każdej rozmowy, za wszelką cenę starając się sprawiać wrażenie zaangażowanej. Bo w pewnym wieku wypada.

– Wszystko w porządku, tylko że… – mojej rozmówczyni łamie się głos, a ja czuję, że oto właśnie nadszedł mój moment. Magiczna chwila, podczas której nareszcie będę mogła służyć radą. I nagle przeczytanie tych wszystkich książek w życiu okazuje się być zasadne, bo to właśnie ja, w pozornie zwykłe lutowe przedpołudnie, będę odpowiedzią na wszystkie bolączki młodych matek w tym kraju.

Continue reading